Palmy, biały piasek, spokojny lazurowy ocean... Popijając kolorowego drinka wypoczywasz w blasku tropikalnego słońca. Ta piękna sceneria pozostaje jednak w sferze pragnień, jeśli nie zarabiasz wystarczającej sumy, by móc pozwolić sobie na taki urlop.

Marzenia na kredyt

Z pomocą przychodzi jednak Twój bank, oferując wakacyjną pożyczkę. Ładnie uczesani pracownicy w garniturach zawsze przyjmą Cię z otwartymi ramionami. Zwabiony uśmiechniętymi twarzami rodziny z reklamy oraz hasłami wołającymi o spełnianiu marzeń, czy życiu za krótkim na odmawianie sobie przyjemności, jesteś zapewniany, że możesz zrealizować swoją fantazję natychmiast.

Slogany te grają na Twoich emocjach. Wzbudzają wrodzoną tęsknotę za odkrywaniem nowych miejsc i potęgują wypalenie zawodowe, wywołując chęć ucieczki do świata bez pracy. Sprawiają, że robisz się zazdrosny o bogaczy, którzy mogą spędzać w błogim lenistwie całe dnie. Dotyka Cię frustracja, że cały trud, który wkładasz w poranne wstawanie, codzienną harówkę i znoszenie toksycznych współpracowników idzie na marne, bo nie możesz sobie pozwolić na wakacje rodem z amerykańskiego filmu.

Pułapka kredytowa

Twój bank, stosując socjotechniczne chwyty próbuje złapać Cię w pułapkę, posługując się przy tym mackami popkultury. Jego pracownicy wiedzą, że oglądałeś filmy i seriale, w których aktorzy wypoczywali na malowniczych wybrzeżach. Wiedzą również, że widziałeś teledyski, na których piękne kobiety tańczą na słonecznych plażach, a mężczyźni suną po błękitnej tafli na skuterach wodnych, co podnosi poziom adrenaliny.

Twoja podświadomość błyskawicznie kojarzy tropikalne wakacje z nowym, pysznym pokarmem. Talerze przepełnione krewetkami, drinki z mleczkiem kokosowym, czy owoce których próżno szukać w markecie w Twojej okolicy, zachęcają pierwotne instynkty do wzięcia pożyczki. Drugim jej skojarzeniem będą piękne fotografie, które wykonasz i oczywiście pokażesz rodzinie, znajomym, czy po prostu wrzucisz na Fejsa. To już ostatni element układanki – chęć wzbudzenia podziwu wśród innych i odczuwania dumy z faktu, że inni Ci zazdroszczą.

infografika ilustrująca emocje i pragnienia wywoływane przez reklamy kredytów "na wakacje"

Stresujące wakacje na kredyt

Teraz wystarczy, że złożysz podpis i w zamian polecisz na Malediwy, wypakujesz swoje rzeczy w pokoju hotelowym i ruszysz na plażę, by myśleć na niej o tym, że przez następny rok będziesz spłacał swoje leżakowanie w cieniu egzotycznych drzew. Mało tego, zapłacisz za tę wycieczkę więcej niż jest ona warta, żeby Twój bank mógł na Tobie zarobić. Następny urlop spędzisz w domu, bo przez spłatę odsetek nie będzie Cię stać nawet na weekend na Mazurach. Gdy zdasz sobie z tego sprawę, na swoich wymarzonych wakacjach na kredyt będziesz czuł się jak dziecko, które nie odrobiło lekcji w piątek i przez cały weekend zamiast się beztrosko bawić, myśli o swoim niewykonanym zadaniu aż do niedzielnego wieczoru.

Biorąc kredyt wakacyjny opóźniasz swoje kolejne wakacje! Oprócz uzbierania odpowiedniej sumy na następny urlop, musisz jeszcze spłacić odsetki od długu z poprzedniego wyjazdu. Podobnie jest z innymi zachciankami sfinansowanymi kredytem - opóźniają one możliwość kupna kolejnej rzeczy.

Kredyty konsumpcyjne oddalają Cię od wymarzonej wolności finansowej. Zabawki, które kupisz za pożyczone pieniądze, szybko się znudzą, a jeśli koniecznie musisz wybrać się do ciepłych krajów, to cierpliwie na to uzbieraj, zamiast przepłacać. Przed wpadnięciem w bankową pułapkę zadaj sobie pytanie – „Czy na pewno jest mi to niezbędne do szczęścia?”

Polecane artykuły: